Przedawnienie roszczeń to bardzo nielubiany termin w branży odszkodowań.. Dlaczego nielubiany? Odpowiedź jest prosta. Po upływie daty przedawnienia nic nie można w danej sprawie zrobić. Są dwa terminy przedawnienia: 3 lata, gdy szkoda wynikła z czynu niedozwolonego (deliktu), mówi o tym art. 442 § 3 k.c., oraz 20 lat, gdy szkoda wynikła z przestępstwa, licząc od dnia popełnienia przestępstwa, dnia zdarzenia (art. 442 § 2 k.c.).
Od razu apeluję do wszystkich czytelników naszego bloga: jeśli jesteście poszkodowani w wypadku, a sami nie potraficie określić, jakiemu okresowi przedawnienia podlega Wasze zdarzenie, to jak najszybciej skontaktujcie się z Doradcą ds. Odszkodowań. Nasi specjaliści szybko i profesjonalnie dokonają analizy przypadku i jednoznacznie określą, jakiemu przedawnieniu podlega Wasz przypadek.
Teraz opiszę przebieg zdarzenia, w którym to miałem przyjemność pomóc Pani Eleonorze.
Jak sprawa trafiła do mnie?
W styczniu 2018 roku (podaję miesiąc, gdyż w tym przypadku ma on bardzo duże znaczenie) na jedną z moich rozdanych wizytówek odpowiedział Pan Krzysztof. Zadzwonił do mnie ze sprawą swojej cioci, Pani Eleonory. W krótkiej rozmowie dowiedziałem się, że dawno temu, bez sprecyzowanej daty zdarzenia, w wypadku komunikacyjnym śmierć poniósł mąż Pani Eleonory, Pan Zygmunt. Poprosiłem o rozmowę z Panią Eleonorą, ale okazało się, że przebywa za granicą i do Polski wróci w kwietniu 2018. Umówiłem się z Panem Krzysztofem, że jak wróci ciocia do Polski, to proszę o ponowny kontakt, i tak też się stało.
Jaki przebieg miało zdarzenie?
W kwietniu 2018 zadzwonił ponownie Pan Krzysztof i poinformował mnie o obecności Pani Eleonory. Poprosiłem o rozmowę telefoniczną, aby dokonać prawidłowej weryfikacji sprawy. Oto fakty: z początkiem 1998 roku wrócili do Polski z zagranicy Pani Eleonora i Pan Zygmunt. Przyjechali, aby pozałatwiać sprawy spadkowe po zmarłym ojcu. Po załatwieniu formalności mieli wracać za ocean. Pani Eleonora wyjechała w maju 1998, a Pan Zygmunt miał dojechać w ciągu miesiąca. Niestety, tak się nie stało. W kilka dni po wylocie Pani Eleonory, Pan Zygmunt uległ śmiertelnemu wypadkowi. Na pogrzeb przyleciała ponownie Pani Eleonora i zaraz po uroczystości pogrzebowej wróciła do USA.
Jaki był udział Kancelarii?
Pojechałem do Białegostoku, poznałem osobiście Panią Eleonorę, wysłuchałem na żywo opowieści i po podpisaniu stosownych dokumentów i pełnomocnictw Kancelaria stała się pełnoprawnym reprezentantem Pani Eleonory. Okazało się, że sprawa wypadku nigdy nie trafiła do ubezpieczyciela. Termin przedawnienia sprawy upływał z dniem 31.12.2018 r., pozostało niewiele czasu na zgłoszenie udokumentowanego roszczenia.
Nikt z rodziny nie posiadał żadnych dokumentów związanych z wypadkiem Pana Zygmunta. Nie uzyskaliśmy żadnych dokumentów w Sądzie, w którym toczyło się postępowanie (była zmiana siedziby Sądu i dokumentacja zaginęła), na Policji podobnie (tak dawno to było, kto by tak długo przechowywał notatki), w archiwum Zawodowej Straży Pożarnej, obecnej na miejscu wypadku, również nie było żadnych notatek.
Około sierpnia 2018 nastąpił przełom w poszukiwaniu dokumentów. Na miejscu wypadku jako pierwszy przyjechał zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z pobliskiej miejscowości i to w ich archiwach natrafiliśmy na notatkę z miejsca wypadku. Kancelaria dokonała zgłoszenia roszczenia w pierwszych dniach września 2018 r.
JPrzedawnienie roszczeń: jaki był finał sprawy Pani Eleonory?
Roszczenie zgłoszone było na kwotę 96 tys. zł. Towarzystwo ubezpieczeniowe od razu było na „nie”, znaleźli kilka argumentów przeciw. Rozpoczęły się negocjacje. Wymiana argumentów trwała około miesiąca. Pod koniec października 2018 Towarzystwo przyjęło sprawę, uznało roszczenie i sprawa zamknęła się kwotą 76 tys. zł dla Pani Eleonory. Po uzgodnieniu z Panią Eleonorą przyjęliśmy proponowaną wartość zadośćuczynienia i w listopadzie nastąpiło zamknięcie sprawy.
W wyżej opisanej sprawie, jak i w wielu innych, potrzeba udziału Kancelarii jest bezsprzeczna. Tylko i wyłącznie doświadczenie osób zajmujących się na co dzień likwidacją szkód powypadkowych doprowadza do pozytywnego zakończenia sprawy.
Ponawiam apel do osób, które uległy wypadkom komunikacyjnym, na roli, w pracy. Nie dopuszczajcie, aby Wasze sprawy się przedawniły. Analizy dokumentów są bezpłatne, korzystajcie ze swojego prawa do roszczenia powypadkowego.
Autor: Piotr Kaczmarczyk
znawca odszkodowań z OC, ekspert ds. odszkodowań komunikacyjnych
i twórca portalu Kaczmarczyk-lex.pl
Specjalista od marketingu usług prawnych.
Partner biznesowy DM LEX sp. z o.o.











